Wybierz ligę

Aktualności

25 CZE 2021

Jaguar z pierwszym zwycięstwem na wiosnę, Adrenalin z Gazichem na remis

W czwartek zostały rozegrane dwa spotkania w ramach 18. Kolejki Extraliga.pl Trójmiasto. W pierwszym pojedynku Jaguar Gdańsk podejmował Marpoli. Wynik meczu otworzyli zawodnicy w niebieskich koszulkach, Sareło wyłożył piłkę na wolne pole Głowackiemu, a ten precyzyjnym strzałem po długim słupku pokonał Artura Hanusyka. Na odpowiedź od Jaguara nie musieliśmy długo czekać, już w 10 minucie Niechciał wyrównał wynik spotkania, a chwile później za sprawą Skrzeczowskiego wyszli na prowadzenie 2:1. Wynik ten utrzymał się do końca pierwszej połowy. Po przerwie gra zrobiła się dużo bardziej intensywna i ataki prowadzone były od jednej bramki do drugiej. W 30 minucie znowu Głowacki pewnie pokonał bramkarza, ale tym razem asystował mu Ciesielski. Obie drużyny zdecydowanie poszły na wymianę ciosów. W 33 minucie drugiego gola w tym spotkaniu zdobył kapitan zielonych Skrzeczowski, a chwilę później hattricka na wyrównanie stanu meczu skompletował Głowacki. Jednak końcówka spotkania należała do Jaguara, najpierw gola z rzutu rożnego strzelił Baszuro, kompletnie zaskakując źle ustawionego bramkarza, a później gola dołożył Narowski. Tego prowadzenia w meczu zawodnicy Jaguara Gdańsk już nie oddali i ostatecznie wygrali to spotkanie 6:5.

Początek drugiego spotkania zdecydowanie należał do Adrenalin, które już w 7 minucie meczu prowadziło 3:0! Sygnał do odrabiania strat dał Kobyliński, który w 10 minucie meczu zachował zimną krew w polu karnym i pokonał bramkarza. Mimo to Adrenalin nie zwalniało tempa i minutę później Zabelin strzałem z własnej połowy boiska przelobował Zimińskiego, który chyba chciałby zapomnieć całą pierwszą połowę tego meczu. Następne minuty spotkania to dominacja zawodników Krystiana Wiśniewskiego i gonienie wyniku. Kobyliński już w 18 minucie skompletował hattricka, a jednego gola dołożył Pańko. Mimo wszystko na przerwę Adrenalin schodziło z prowadzeniem 6:4. Po krótkiej przerwie to Gazicho dominowało na boisku, a najbardziej wyróżniał się duet Kobyliński-Pańko. Rezultat spotkania do ostatnich minut wisiał na włosku, kiedy to w 46 minucie Yatsii zdobył gola na prowadzenie dla Adrenalin. W ostatniej minucie spotkania fatalnie interweniował bramkarz Adrenalin, wypuszczając piłkę z rąk do której podbiegł Pańko, a ten zwodem minął obrońcę i pewnie pokonał Ostapchuka. Jak się później okazało była to bramka na wagę punktu dla Gazicha i najprawdopodobniej trzeciego miejsca na koniec sezonu, jeżeli tylko bordowi za tydzień pokonają Jaguara Gdańsk.

Ostatnie wiadomości

Partnerzy

Patronat medialny

Wybierz województwo i miasto